A little bit more

Dzisiaj o fajnej idei i dochodzeniu do małych usprawnień w życiu codziennym (jak i hotelarstwie) na przykładzie prostego tostera. „A little bit more” zastosowana w tosterze Breville to idea dizajnu, która wybiega poza oczywistość „ładności” produktu i mierzy się z rzeczywistymi potrzebami funkcjonalności w życiu codziennym.

Lubimy tosty. Wielu z nas lubi je wypieczone. Wypieczone, ale nie spalone. Jak jednak w porannym rozgardiaszu uzyskać ten idealnie wypieczony? Po pierwszym wypieczeniu, wkładasz go powtórnie i jesteś …na spalonym. Fujjjjj. Designerzy w firmie Breville wpadli na pomysł przycisku „a bit more”, który wypieka go właśnie tylko trochę bardziej.

dre

Świetna idea, która moim zdaniem idealnie pasuję do hotelarstwa, gdzie funkcjonuje już pojęcie „extra mile”, czyli nieco większego zaangażowania pracowników w celu osiągnięcia pożądanej satysfakcji gości. Jednak „extra mile” w obliczu coraz większych braków na rynku pracy będzie coraz trudniejsze, jeśli nie niemożliwe do wyegzekwowania.

„A bit more” może być moim zdaniem czymś więcej. Obejmuje cały produkt hotelowy, a nie jedynie relacje pracownicy-goście. To formuła zakładająca innowację całego produktu zarówno jeśli chodzi o jego dotykalne elementy np. design, technologię, jak i rozwiązań organizacyjnych, czyli np. formuły zarządzania (самодержавие to już przeszłość w polskich firmach) oraz stylu pracy personelu, który „ciut” różni się od innych hoteli.

Łatwo powiedzieć? W Polskim hotelarstwie funkcjonuje raczej idea „more or less the same”. Przy gwałtownie rosnącej liczbie hoteli i bardzo koniunkturalnym popycie lepiej jednak nie zakładać w biznesplanach wysokich zwrotów zakładając taki sposób myślenia.

Wprowadzanie innowacji wymaga czasami tylko uważnego patrzenia na zachowania ludzi i trochę wyobraźni. Nie trzeba być hotelarzem, może nawet nie należy (najlepsi w branży to ci co najlepiej rozumieją ludzi i są trochę zwariowani, a nie „inżynierowie hotelarstwa”). To oczywiście trudne i zdarza się od święta, jak każdy postęp, ale należy próbować. Kilka lat temu pracując dla grupy Anders przy Hotelu Krasicki wymyśliliśmy dla nich kilkuset książkową bibliotekę (do dzisiaj nikt takiej nie ma) i obserwatorium astronomiczne. Mały kroczek poza (kosztowne) myślenie w stylu „spa&jacuzzi rozwiąże nasze problemy”.

Jak w ogóle tworzy się idee, które zmieniają codzienność i biznes? Swoje dywagacje zaczerpnąłem z artykułu w The Atlantic https://www.theatlantic.com/technology/archive/2017/07/toaster-a-bit-more-button/534312/ .

Naprawdę pouczający artykuł, który na przykład wyjaśnia jak powinno nazywać się produkty i pomysły (na przykładzie różnicy zdań pomiędzy designerami a działem marketingu Brevilla). Łatwo zrozumieć co to znaczy być „cool” albo „old school”. Kiepskie nazwy hoteli i kampanii marketingowych naprawdę potrafią zrobić z dobrego produktu przeciętny, czasami pod wpływem namów znajomych lub „analiz rynku”. Poza tym nazwa jest kanwą na której można zbudować koncept, choćby mały, taki oparty jedynie o estetyzację przestrzeni. Większość projektantów potrzebuje takiego drogowskazu, w którym kierunku ma iść. Hotele są tak przeciętne ponieważ daje się projektantom wolną rękę w estetyzacji, nie tłumacząc im nawet dla kogo jest przeznaczony hotel.

W artykule pada słynne stwierdzenie Steva Jobsa: “people don’t know what they want until you show it to them.”, które dobrze podsumowuje choćby powyższe. Odnośników do Apple jest więcej, choćby ich metoda tworzenia produktów przez małe, sekretne grupy „geniuszy”. To może uzasadniać bezcelowość organizowania w hotelu i firmach tzw. „burz mózgu”. Mają one być może uzasadnienie jako forma „researchu” dla dyrektora i szefa marketingu  dla prawdziwej pracy innowacyjnej, jeśli są oni „geniuszami” zmieniającymi produkt, a nie jedynie nadzorcami).

Podsumowując design (także w hotelu) to nie estetyzacja i „ładność” to coś znacznie więcej…

Idąc tym tropem chciałbym Państwa zaprosić na organizowane przez nas Forum Inwestycji Hotelowych w dniu 15 września w hotelu Intercontinental w Warszawie, gdzie będzie można na żywo wysłuchać paryskiego designera Patricka Norgueta, którego niezwykle innowacyjny produkt hotelowy OKKO hotels ma nie tylko świetny design, ale także te „a bit more”, czyli zaprojektowana dla gości specyficzna funkcjonalność, która sprawia, że tych hoteli jest już we Francji siedem, a w drodze jest kolejnych cztery.

XIV Forum Inwestycji Hotelowych – 15 września, Hotel Intercontinental Warszawa

Komentarze