Airbnb podwoi w tym roku liczbę rezerwacji

Oczekuje się, że Airbnb podwoi w tym roku liczbę rezerwacji, jak powiedzieli inwestorzy znający wyniki firmy, a to oznacza, że walka strony internetowej oferującej wynajem domów i pokoi z organami nadzoru nie wpływa na jej szybki międzynarodowy wzrost.

 bnb_billboard_02-2000x1125-1

Na stronie zostanie zarezerwowanych w tym roku 80 milionów noclegów, a w 2014 roku było to około 40 milionów, uważają inwestorzy proszący o zachowanie anonimowości.

Airbnb nie ujawnia danych dotyczących rezerwacji i nie udziela w tej sprawie wypowiedzi.

Według inwestorów takie tempo wzrostu będzie się utrzymywało lub nawet przyspieszy. Firma podaje, że ma w ofercie 1,5 miliona domów, mieszkań, pokoi gościnnych, a nawet łodzi mieszkalnych i domków na drzewie w ponad 34 tysiącach miast w 190 krajach.

– To fenomen na skalę międzynarodową – powiedział Keith Rabois, partner Khosla Ventures, który sam zainwestował w Airbnb w 2010 roku. – Tempo wzrostu będzie znacząco wyższe niż w innych sektorach.

W przeciwieństwie do hoteli Airbnb nie ma własnych nieruchomości i nie musi troszczyć się o takie usługi, jak utrzymanie porządku.

Dział analityczny banku inwestycyjnego Piper Jaffray szacował na początku tego roku, że usługi osiągną w 2015 roku liczbę około 61 milionów rezerwacji. Ale wyniki firmy, zdaniem inwestorów, znacznie przekroczyły te szacunki.

Firma szybko się rozwija, mimo że wciąż trwa walka z organami nadzoru i ustawodawcami dotycząca kwestii, kto może oferować wynajem nieruchomości i jak powinny być one podzielone na strefy i opodatkowane.

W San Francisco, gdzie mieści się firma, proponowane w listopadowym głosowaniu  uregulowania prawne ograniczałyby wykorzystywanie domów jako hoteli przez takich pośredników jak Airbnb. Zwolennicy tych przepisów argumentują, że Airbnb pogarsza sytuację w mieście, już i tak borykającym się z poważnym niedoborem domów.

Niektórzy turyści wolą skorzystać z usług Airbnb nie tylko z powodu niższej ceny, ale też dlatego, że mogą wynająć cały dom, cieszyć się spokojnym sąsiedztwem, czego nie zapewniają hotele i korzystać z wiedzy gospodarzy o najbliższym otoczeniu.

Analitycy sektora turystycznego twierdzą, że tempo wzrostu wskazuje, iż skoncentrowanie się Airbnb na Europie i chęć podbicia rynku turystycznego okazują się skuteczne.

– Z pewnością Airbnb prowadzi agresywną politykę – powiedział Henry Harteveldt, założyciel firmy analitycznej ds. rynku turystycznego Atmosphere Research Group.

Najwięcej ofert firma ma w Paryżu – około 60 tysięcy, powiedziała rzeczniczka Airbnb. Około 50 procent dochodów firmy pochodzi z Europy, a ze Stanów Zjednoczonych około 30 procent.

Niektórzy właściciele domów w Europie informowali, że dostali listy od Airbnb zapraszające do umieszczenia oferty na stronie firmy.

Firma korzysta też na rozkwitającym chińskim rynku turystycznym i współpracuje z Sequoia China, spółce zależnej amerykańskiego funduszu inwestycyjnego.

Airbnb, niegdyś początkująca firma zajmują się sprzedażą produktów zbożowych, dziś jest trzecią na świecie pod względem wartości firmą wspieraną przez fundusz inwestycyjny wycenianą na 25,5 miliardów dolarów. Dla porównania wartość Hyatt Hotels Corp. to około 6,7 miliardów dolarów.

W sondażu przeprowadzonym na początku tego przez Atmosphere wśród 300 grup hotelowych i hoteli, 70 procent respondentów twierdziło, że Airbnb i firmy o podobnym profilu mogą w ciągu trzech lat stać się poważnym zagrożeniem dla ich działalności.

– Jeśli Airbnb zarezerwuje w tym roku 80 milionów noclegów, to tyle miejsc straci międzynarodowa branża hotelowa – powiedział Harteveldt.

Źródło: Reuters

Komentarze