Dochody rosną, ale z cenami hoteli nie ma co szarżować

Dochody w ubiegłym roku nie tylko dzięki 500+ istotnie wzrosły. W tym roku w pierwszym półroczu solidnie wzrosły o ok. 5 proc. rok do roku. Drugie półrocze będzie jeszcze lepsze, a kolejne lata za sprawą eliminacji tzw. bieda biznesów, które trwały tylko dzięki śmieciówkom i generalnie fatalnemu traktowaniu pracowników i ich przechodzeniu do wyższej jakości przedsiębiorczości, zapowiadają się bardzo dobrze.

Nie ma co jednak przesadzać z cenami hoteli. Polacy nie przestali liczyć, a że stali się po II wojnie znacznie bardziej rozsądni, a wraz z rosnącym dobrobytem ostatnich 10 lat wzięli przykład z bogatych i stali się wręcz sknerowaci i egoistyczni nie ma co liczyć, że na dobra niematerialne typu hotel, wakacje będą wydawać w sposób rozrzutny.

Jestem w Zakopanem i widzę znacznie, znacznie mniejsze zainteresowanie przyjezdnych niż rok wcześniej. bardzo wiele hoteli i kwater ma takie sobie obłożenie. Nie nie będzie żadnego rekordu w tym roku. Chyba wielu Polaków widzi szanse na w końcu nowe, a nie używane auto. Wymaga to może rezygnacji z „fancy” hotelu, ale apetyt na status rośnie w społeczeństwie. Hotelarstwo to zabawa dla naprawdę zamożnych.

2968457-wskaznk-przecietnego-dochodu 2968472-struktura-przecietnych-miesiecznych 2968487-poziom-przecietnych-miesiecznych 2968502-przecietny-miesieczny-dochod

Komentarze