Gdzie gruby schudnie, tam chudy padnie

Krótkie podsumowanie dużej fuzji jaka miała miejsce w hotelarstwie kilkanaście dni temu. Ja osobiście nie ekscytuję się takimi historiami. Nie wynika z nich nic dobrego dla klientów. Hotelarstwo to jednak dosyć specyficzna branża, bycie wielkim już niewiele znaczy, zwłaszcza, że ta „wielkość” wyrażona zyskami jest nieco iluzoryczna.

Kolejne fuzję zapewne będą kwestią czasu. Rewolucja internetu, powstanie potężnych pośredników, tzw. Sharing Economy (AirBnB) oraz rewolucja butik hoteli podkopują i tak dosyć wątłą siłę finansową sieciówek. Pierwszy z „wielkich” odpadł Starwood. Kolejni też będą musieli przed kolejnym kryzysem w 2022 r. połączyć siły.

153061209

Komentarze