Hey Lucy

Nie znalazłem nic inspirującego w projektowanych ostatnio hotelach w Europie. Druciany minimalizm jak to sam nazywam, czyli wszechobecne użycie metalu w złotawych kolorach, szczególnie w podstawach stolików, foteli i lamp. Ten styl jeszcze nie dotarł do Polski, ale lada chwila się tu pojawi. Będzie to ulgą w stosunku do tego co się w Polsce projektuje.

Szczerze mówiąc lubię styl na bogato, z silnie zaznaczonym konceptem i efektem „przechodzenia do innego świata”. Wyraziste kolory i mroczność także działają na wyobraźnie i ciekawość gości. Taka jest restauracja Hey Lucy w szwedzkim Linköping. Nazwa nawiązuje do typowej młodej szwedki, która po wielu miesiącach podróżowania po Azji przywozi do domu pamiątki, wspomnienia i różne pomysły kulinarne do domu.

Tak się składa, że sam poznałem kiedyś na drodze do Zahedanu  szwedzką Lucy z Umea, która pracowała przez cały rok na poczcie, żeby zebrać pieniądze na swoją wielką azjatycką przygodę.

 

HEY-LU~1c HEY-LU~2 HEY-LU~2c HEE28F~1HEY-LU~3HE83C6~1cHE6018~1uHEY-LU~4vHEY-LU~4hHEY-LU~4bbHEY-LU~3iHEY-LU~3cHEY-LU~2oHEY-LU~2nnHEY-LU~1jjHEY-LU~1iHEY-LU~3nnHEY-LU~1HE311E~1o

Komentarze