Jak Oni tyją

Założenie, że hotel spa może funkcjonować oferując (de facto) lenistwo, pozerstwo i all inclusive w stołówce okazało się dla wielu obiektów kosztowną pomyłką. Tak może funkcjonować w zasadzie tylko Dr. Eris we Wzgórzach Dylewskich opierając się na „towarzyskim ekosystemie warszawki”.

Wszyscy inni prędzej czy później muszą znaleźć praktyczny powód dla którego warto do nich przyjechać.

 Otyłość – żyła złota dla hoteli „spa”

Polacy stali się bardzo praktycznymi ludźmi w ostatnich 25 latach, romantyzm minionych epok i szastanie kasą symptomatyczne dla lat 90-tych przestało być jakoś modne (elita w Warszawie zdjęła drogie zegarki i polubiła vintage cars). Wzrosło zapotrzebowanie na konkretne efekty np. zdrowy kręgosłup lub 10 kg mniej, szczególnie u mężczyzn. Kobiety póki co, w zdecydowanej większości wolą żyć iluzją tworzoną prze firmy kosmetyczne.

Nie mam oczywiście danych z Polski jak rośnie otyłość nad Wisłą, sami możecie to zaobserwować na ulicy i patrząc na wydłużającą się listę obiektów typu McDonalds.

Tu historyczne dane w USA, jak tyli od lat 80-tych do teraz.

Reasumując im więcej śmieciowego jedzenia tym więcej biznesu odchudzającego w hotelach i uzdrowiskach.

obesity-map-usa

Komentarze