Ludzie listy piszcie

W Puro naprawdę ogarnięto koncept. Zaczęli także panować nad wizerunkiem, czymś co w polskich warunkach jest generalnie „nieogarnialne”. Typowe pitu pitu, które wylewa się zewsząd zastąpiono czymś konkretnym. Kijem Wisły nie zawrócisz, ale to nie ma znaczenia – „hipsteria” naprawdę lubi kiedy ktoś tak do nich mówi (dizajnowo i z przesłaniem).

Ta grupa gości w musztardowych spodniach to naprawdę wdzięczny temat w polskich warunkach. Są otwarci na nowości, niebywale konformistyczni, lubią świat w którym żyją, nie buntują się i podziwiają dokonania ludzi, którzy żyli przed nimi, są ekonomicznie nieporadni, mają dobre serca i naiwność dziecka, powierzchowność wykształcenia idzie w parze  w konsekwencji z podatnością na manipulację.

Mam nadzieję, że ulepszą świat. Póki co, są nieco jego ofiarami. Bez złośliwości, patrzę z boku na tą reklamę wizerunkową Puro. Bardzo lubię te hotele są naprawdę świetne, ale takich wyrafinowanych form mieszania w głowach raczej nie. Może tylko ja tak widzę. Zresztą zrobiłbym to samo, jestem z ciut starszego pokolenia, a ono ma serca z kamienia.

Komentarze