Najtańszy marketing na świecie

Słowa i kilka zdjęć mogą sprzedać luksusowy hotel. Naprawdę mogą.  Pokażę to Państwu w tym poście. Zacznijmy od słów. Nie mogę tego tekstu poniżej przetłumaczyć, straci swój rytm, który jest tu kluczowy. Żadnego podlizywania się gościowi, tylko informacja.

Found in the heart of the famous Alpine village of Megève, Le Chalet Zannier is a true mountain retreat. The luxurious and cosy hideaway has been designed by integrating local culture and expertise. The architectural choices and interiors wish to highlight a kind of minimalism based on simplicity. Antique objects and furniture combined with pure and natural materials create a most unique atmosphere. All rooms offer their own terrace or balcony with mountain views, large beds and inviting salon-corners with fireplaces for most of them.

In the mornings a savoury breakfast can simply be brought to the room. During the day, sweet and salty delights are served in the salon-bar or on the terrace, and not to be missed – the fantastic afternoon teatime. Dinner at Le Chalet Zannier’s restaurant “La Ferme de mon Père”∗ is a gourmet experience where the chef pays homage to a modern alpine cuisine, using seasonal ingredients purchased from the best producers in the region.

After a little ski exercise, the spa offers pure cocooning and relaxation. Two dedicated masseuses pamper guests with products from Ymalia or Aromatherapy Associates. For all off-premises activities, a personalized chauffeur service is proposed. Above all, Le Chalet Zannier is a place where service comes naturally and anything is made possible.

Teraz zdjęcia. Zdjecia+muzyka, która gra na emocjach (męskich, kobietom może to się podobać mniej) i wyzwala pragnienie…wyjazdu.

Dobry hotel rozpoznaje się po intersujących nazwach, ponieważ są najtrudniejsze do wymyślenia i wymagają czasami przebłysku geniuszu. La Ferme de mon Père – to „farma mojego ojca”. Chapeau bas.

Komentarze