Niemcy to są świetni goście, a nie zawsze tak było

W Berlinie trwa ITB. Polska wpisuje się już w pewien istotny trend, ignorowania tych targów. Powoli stają się one niekoniecznym dodatkiem do rozwijającej się w szalonym tempie europejskiej turystyki, która po kryzysie 2008-2009 stała się najbardziej rozwojowym biznesem na Starym Kontynencie.

Turystyka stała się produktem pierwszej potrzeby w zamożnych krajach Europy. Skutecznym antydepresantem (You need Spain?) lub potrzebną odskocznią od zapracowanej codzienności.

Nie łudźmy się jednak, że turystykę można realizować bez pokaźnych funduszy, a te jak pokazuje tabelka poniżej są w największym stopniu w posiadaniu Niemców. Niemiecka gospodarka „pokonała” resztę Europy ekonomicznie, a jej obywatele dysponują największymi dochodami w Unii. Zamożniejsi są oczywiście Szwajcarzy, Norwegowie i Luksemburczycy, ale to bardzo małe kraje i ich wpływ może być odczuwany tylko lokalnie (np. w Sopocie).

Proszę patrzeć na prawą tabelę pokazującą konsumpcję indywidualną, czyli realny standard życia w danym kraju w porównaniu do średniej unijnej dla 28 krajów. Lewa pokazuje dochód narodowy, ale w zglobalizowanej gospodarce to nieco złudne. Przykład rozjazdu PKB i AIC w przypadku Irlandii jest aż nadto widoczny. Podobnie jest z Holandią, która także jest „podatkową pralnią” oraz Czech, które sprzedały całą gospodarkę i muszą się pogodzić z rolą „dawcy organów”. Skala transferów zysków za granicę  jest tam ogromna (bardzo często płyną one do Francji i Wlk Brytanii). De facto standard życia Czecha nie odbiega od Polaka. W przypadku nas jak i Litwy (straciła 30 proc. obywateli po 89 r.), Portugalii, Grecji: szara strefa, pieniądze od emigrantów podnoszą standard życia. Skandynawia z kolei ogranicza konsumpcję wysokimi podatkami.

W zasadzie tylko Niemcy co wytworzą to skonsumują. Widać także wyraźnie, że bogata Europa kończy się na Francji. Włosi już od niej odpadli (poza kilkoma regionami na północy). Irlandczykom się tylko wydawało, że w niej są.

Niemcy  sobie także nierówni. Są tam obszary niesłychanie zamożne, jak i takie które bez transferów socjalnych od frau Merkel żyłyby na poziomie Wielkopolski i Dolnego Śląska. Te pierwsze to Hamburg – 200 proc. średniej dla całej unii. Górna Bawaria (Monachium) – 177 proc., Stuttgart (162 proc.), Darmsztadt (160 proc.), Brema (155 proc.), Karlsruhe (137 proc.) Kolonia (134 proc.), Środkowa Frankonia (Norymberga) – 134 proc.

Na garnuszku jest była DDR. Realny dochód tego obszaru bez transferów socjalnych jest o około 20 punktów niższy. Najbogatszy jest Berlin – 118 proc. i Lipsk – 100 proc. oraz Drezno 96 proc. Reszta ze zgryzoty poszła głosować na „neofaszystów”.

Wschodni Niemcy potrafią być dokuczliwymi frustratami i nierzadko niemiłymi dla Polaków, ale proszę się tym nie przejmować, to typowa reakcja obywateli, którym się „daje”, a którzy przez to sami niewiele osiągnęli. O przyczynach tego pisałem w przeszłości.

Na koniec postaram się rozprawić z pewnym kompleksem jaki niepotrzebnie mamy w stosunku do Niemców, a szczególnie w stosunku do ich gospodarki. Patrzymy na nich jak na jakichś „ubermenchów”. Po tym co tu napiszę będziecie już na pewne rzeczy patrzyli inaczej.  Jak we wszystkim trzeba mieć szerszy obraz i jest wiele ale…

Jak wspomniałem „pokonali” ekonomicznie resztę Europy…

Przede wszystkim sukces Niemiec nie zaczął się wraz z Planem Marschalla, Erhardem i nie w latach 50-tych. Historia nie zaczęła się przecież w 1945 r. Prawdziwy sukces to lata 1934-1939, kiedy to 30 proc. bezrobocie Hjalmar Schacht na spółkę z Hitlerem zlikwidował w mniej niż 2 lata i równie świetne ekonomicznie lata 1939-1944.

Nie zastanawiało Państwa jak doszło do tak gigantycznego sukcesu w 2 lata? Gospodarka rosnąca przez lata po 14-15 proc.? Odpowiedź znalazłem kilka lat temu w recenzji książki – Debt: The First 5000 Years, która właśnie wyszła w Polsce pod tytułem Dług: pierwsze 5000 lat.

Poniżej interesujący wycinek z książki i recenzji w New York Review of Books z 2013 r. Cała recenzja tutaj.

Nie będę tłumaczył, jak ktoś ma problemy w zrozumieniu proszę skorzystać z google-translatora.

Germany, today’s enforcer of Euro-austerity, was the beneficiary of one of history’s most magnanimous acts of debt amnesty in 1948. The Allies in the 1920s made the catastrophic error of helping to destroy Germany’s economy with reparations and debt collection policies. In the 1940s, after a brief flirtation with World War I–style reparations, the occupying powers agreed to behave differently: they wrote off 93 percent of the Nazi-era debt and postponed collection of other debts for nearly half a century. So Germany, whose debt-to-GDP ratio in 1939 was 675 percent, had a debt load of about 12 percent in the early 1950s—far less than that of the victorious Allies—helping to produce postwar Germany’s economic miracle. Almost every German can cite the Marshall Plan, but this larger act of macroeconomic mercy has disappeared from the political consciousness of Germany’s current austerity police. Whatever fiscal sins the Greeks committed, the Nazis did worse.

Czyli w kilka lat Hitler z Schachtem pożyczyli nie jedną, ale kilka gór pieniędzy. Można było zbudować autostrady, przemysł, badania naukowe, wielką armię? Można było. Ale tych pieniędzy pokojowo oddać już nie można było. Tylko wojna mogła spłacić stare długi, co i okazało się prawdą. Lata 39-44 były „bardzo udane”. Po wojnie było im już o wiele łatwiej niż okradzionej i zdziesiątkowanej Europie. Długi darowano ze względu na „zimną wojnę”, ale nieomal wszystko co za nie zbudowano już zostało. (Zniszczenia dotyczyły ok. 20 proc. gospodarki i 1945 r. patrz tabelka poniżej).

Także jeśli jakiś Niemiec pochwali się skądinąd świetnym kawałem – „Jedź do Polski, twój samochód już tam jest” to proszę nie mieć skrupułów (ja nie mam) i przypomnieć, że w budowaniu świetności tamtejszego przemysłu samochodowego pracowało 142 tys. niewolników  (50 tys. w BMW, 40 tys. Mercedes, 20 tys. Bosch, 20 tys. Audi, 12 tys. VW) w tym dziesiątki tysięcy z Polski, z których kilka tysięcy zabili, a reszcie praktycznie nic nie za zapłacili.

Jak ktoś lubi pogłębić tematykę to zapraszam tutaj.

Komentarze