Sharaton nadal walczy, czy tylko podbija stawkę?

Starwood ma kłopoty. Poważne kłopoty. Tak poważne, że są wystawieni na sprzedaż. Mówi się, że któryś z „sovereign funds” mógłby kupić całą sieć. Największy problem jest z marką Sheraton. Wiele z tych hoteli szczególnie w Stanach Zjednoczonych to zmęczone życiem ostoje hotelarstwa rodzinnego.

Postanowiono coś z tym zrobić. Lepsze obiekty, których nie brakuje, szczególnie w Europie i Chinach będą teraz Grand Sheraton, reszta pozostanie bez przymiotnika. Na pocieszenie zrealizowano dla wszystkich bardzo dobrą, wartą 100 mln dolarów kampanię reklamową, która będzie trwała najbliższe 5 lat.

Trzeba przyznać, że jest ona zrobiona bardzo profesjonalnie. Zdjęcia i świetnie napisane teksty w zgrabnych kilku słowach, ujmują sedno oferty. Nowy tagline Sheratona to teraz „Where actions speak louder”. Nie brzmi trochę jak usprawiedliwianie się?

1Final_09_09_15_Sheraton_Manifesto_Newspaper_0902

s1

s2

s3

s4

Komentarze