Zegarki znowu w roli głównej – Art Peace Hotel w Szanghaju

Piękny hotel zbudowany na współczesnych wartościach: materializmu, dwuznaczności i snobizmu. Witamy w Chinach XXI wieku. Koncept marketingowy miejsca jest bardzo silny, stworzenia hotelu wokół sztuki. Taki koncept nie byłby nowym w Polsce, choćby Hotel Bristol w Busku Zdroju. Niemniej wiadomo Busko nie Szanghaj.

Hotel nie żartuje ze sztuki, nie służy ona prawdopodobnie do podbijania ego rodzinie Hayek, współwłaścicieli Swatch Group, co najwyżej zwiększeniu sprzedaży zegarków, których chińskie guanxi jest spragnione (dwa sklepy z luksusowymi markami, które są częścią Swatch Group są na dole budynku).

Hotel przypomina trochę nowojorski Chelsea Hotel z lat 70-tych, tyle że tutaj, artyści żyją wraz z gośćmi. Oczywiście chodzenie nago po korytarzu, kilkudniowe imprezy z kokainą i morzem wódki nie wchodzą tutaj w grę, to już nie te czasy, wszystko jest ugrzecznione i podszyte sztucznością, tak jak współczesna kultura i biznes, który zapędził sztukę do kontrolowanych przez siebie zagród, a artystów uczynił częścią swojego wizerunku.

Goście spotykają (tych wyselekcjonowanych artystów) w codziennym funkcjonowaniu hotelu poprzez wspólną interakcję w przestrzeniach publicznych hotelu.

Reasumując praca designera wnętrz Jouin Manku jest wspaniała (ich świetny hotel już pokazałem na blogu, niestety nie wiedziałem kto te cudo wtedy zaprojektował – Abbaye de Fontevraud. To także fortunne, że nie podjeli decyzji żeby być częścią tej snobistycznej szopki.

004-ds-swatchart 005-ds-swatchart 007-ds-swatchart 016-ds-swatchart 024-ds-swatchart 054-ds-swatchart 058-ds-swatchart

SAPH1.jpg

SAPH1.jpg

Komentarze